Fotografia dziennikarki TVN-u w błyskawicznym tempie obiegła cały świat. Najpierw internauci masowo kopiowali zdjęcie i umieszczali je na profilu Adele, a po chwili temat podchwyciły zagraniczne media. O publikacji Kingi napisały już Daily Mail, Hello, The Sun, a nawet ekskluzywny amerykański magazyn o życiu gwiazd – People.
Jak People podpisało Kingę Rusin?
Publikacja w ostatnim z wymienionych może nie spodobać się Kindze Rusin, a wszystko przez to, jak ją podpisali. Gwiazda, która jest ogromną patriotką, szczególnie przykładającą ogromną wagę do historii Warszawy, zranionej w latach 40. XX wieku przez pochodzącą z ZSRR Armię Czerwoną, została podpisana jako… Rosjanka, a właściwie "rosyjska prezenterka i osobowość telewizyjna".
Sprawdziliśmy kilka innych anglojęzycznych serwisów, w których wspomniano o Rusin. W większości figuruje jako „dziennikarka z Polski” albo po prostu „dziennikarka telewizyjna". Skąd zatem tak ogromne przeoczenie w People – magazynie, który cieszy się dobrą renomą wśród czytelników i gwiazd światowego show-biznesu, z którym chętnie współpracują największe nazwiska, i który jako jeden z nielicznych ma opinię wiarygodnego? Za pewne szybko nie poznamy odpowiedzi na to pytanie.
Na razie błąd nie został poprawiony.
Aktualizacja: Magazyn People poprawił błąd na stronie. Kinga Rusin we wpisie na Instagramie zapewniła, że została osobiście przeproszona za niepoprawny opis.