Kazik Staszewski od 40 lat żyje u boku żony. Swego czasu byli w... miłosnym trójkącie
Kazik Staszewski związał się ze swoją żoną Anią w 1984 roku. Ich miłość trwa nieprzerwanie od czterech dekad, jednak ich początki nie należały do najprostszych. Wszystko dlatego, że wybranka muzyka miała narzeczonego. Szybko jednak odbił ukochaną, zachowując się przy tym... niehonorowo. - Zachowałem się niegodnie i odbiłem mu dziewczynę - wyznał swego czasu.
Kazik Staszewski to jedna z najważniejszych postaci polskiej sceny muzycznej. Od 1982 roku stoi na czele legendarnego zespołu Kult, z którym stworzył kilka ponadczasowych hitów, jak "Polska" czy "Arahja". Artysta słynie z bezkompromisowych tekstów, w których od dekad trafnie i ironicznie punktuje polską rzeczywistość społeczno-polityczną. Poza działalnością na scenie, prowadzi niezwykle udane życie prywatne. W czwartek, 12 marca muzyk skończył 63 lata. Od ponad 40 lat jest w związku małżeńskim, który... nie zawsze był idealny, ale mimo to nie wyobraża on sobie życia bez Ani.
Dominika Serowska o programie "Królowa przetrwania" i kłótniach z Marcinem. Poszło o Cichopek
Kazik Staszewski jest w związku małżeńskim od 1984 roku
Kazik Staszewski na każdym kroku podkreśla, że żona jest jego bratnią duszą. Ania od początku kariery męża trzyma się z dala od blasku fleszy. Mimo to muzyk chętnie opowiada o wybrance w wywiadach. Wielokrotnie mówił o kompromisach, jakie są nieodłącznym elementem ich długiej relacji. Jak przyznał w wywiadzie dla magazynu "Uroda Życia", wspólne życie wiąże się z wieloma wyzwaniami, ale ich miłość przetrwała liczne próby czasu.
Jesteśmy z Anią razem od 1984 r. Życie dwojga ludzi przez tak długi czas jest nieustającym pasmem kompromisów. (...) Nie wyobrażam sobie życia bez Ani. Myśmy się właściwie stali jednym. Z tym że czasami to zszycie aż się szarpie i pęka, to normalna rzecz. Nie wierzę, by ktoś mógł przeżyć 50 lat razem w nieustającej idylli — mówił swego czasu Kazik.
Zobacz też: Kazik Staszewski odwrócił się od Świadków Jehowy. "Zbyt kochałem to, co robiłem w wolnych chwilach"
Kazik Staszewski o początkach związku i miłosnym trójkącie
Zanim Kazik i Ania stanęli na ślubnym kobiercu, muzyk musiał "stoczyć bój" o ukochaną. Wyznał swego czasu, że piosenka "Toruń" dotyczy historii miłosnego trójkąta, w jakim znaleźli się na początku swojej znajomości. To właśnie wtedy artysta posunął się do "niegodnego zachowania".
Śpiewam tam o poprzednim narzeczonym Ani (...). Spotykaliśmy się w moim mieszkaniu w trójkę, bo on przychodził z nią do mnie — siedzieliśmy i milczeliśmy. To były sytuacje, że nie wiedziałem, czy się ze***ć, czy oknem wyskoczyć. (...) Ten jej facet poszedł do wojska, po czym ja zachowałem się niegodnie i odbiłem mu dziewczynę. Niehonorowe to było, ale co zrobić, na miłość nie ma rady… Zeszliśmy się w lutym 1984, a już w listopadzie był ślub. Szybka piłka - wyznał w rozmowie z radiem Złote Przeboje.
Kilka miesięcy później para dowiedziała się, że Ania zaszła w ciążę. Wokalista przyznał, że założenie rodziny pomogło mu uniknąć wyboru złej drogi życiowej. Dziś Kazik jest nie tylko dumnym ojcem Kazimierza i Jana, ale także dumnym dziadkiem, co uczcił piosenką "Dobrze być dziadkiem" napisaną dla wnuczek.