Cztery lata temu muzyk poważnie zachorował. Przeszedł rozległy udar i był hospitalizowany w jednym z warszawskich szpitali. Lekarze robili wszystko, by mu pomóc. Jego stan się jednak pogarszał. Zbigniew Wodecki zmarł 22 maja 2017 roku. Osiem dni później został pochowany w rodzinnym grobowcu na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Fani tłumnie odwiedzają to miejsce, czego dowodem są zdjęcia, które publikujemy tutaj.
Katarzyna Wodecka-Stubbs wspomina Zbigniewa Wodeckiego
Śmierć Zbigniewa Wodeckiego pogrążyła w żałobie jego fanów oraz bliskich, w tym troje jego dzieci Joannę (ur. 1971 r.), Katarzynę (ur. 1973 r.) i Pawła (ur. 1975 r.). W czwartą rocznicę śmierci muzyka, jedna z córek na łamach Faktu podzieliła się swoimi wspomnieniami związanymi ze znanym ojcem.
Katarzyna zdradziła, że skupia się na pracy. Prowadzi fundację, przygotowuje koncerty. Wciąż ma wrażenie, że tata jest tuż obok niej:
Zdobyła się na poruszające słowa i dodała, że uważa, że ojciec wysyła jej pewne znaki:
Katarzyna Wodecka-Stubbs ujawniła też, że Wodecki rozpieszczał swoje wnuki do granic możliwości. Lubił się z nimi bawić, a także spacerować po Krakowie.