Córka wokalisty nie potrafi zrozumieć skąd biorą się zarzuty Olgi, która utrzymuje, że skradziono jej piosenkę, którą Wodecki chciał jej oddać, dodając, że jego rodzina jej nienawidzi:
W rozmowie z Faktem odniosła się też do pomysłu Bończyk, która chciała zorganizować własną trasę koncertową z repertuarem Wodeckiego. Jej słowa nie pozostawiają wiele pola wyobraźni:
Jak myślicie? Zdementowała plotki o konflikcie czy wręcz przeciwnie?