W rozmowie z Jastrząb Post Kasia wyznała, że nie miała pojęcia o burzy w sieci, dopóki jej social mediów nie zalała fala wspierających wiadomości i komentarzy:
Szczerze mówiąc, ja o tym hejcie nie wiedziałam. Dopiero się dowiedziałam gdy ludzie zaczęli do mnie pisać słowa wsparcia. Wtedy do mnie dotarło, że jest ten hejt. Po finale, działo się tyle rzeczy, skupiłam się na rodzinie plus na pracy, bo dzień później miała Dzień dobry TVN, potem sesję zdjęciową, więc nie miała czasu, żeby tego wszystkiego czytać. Nie wiedziałam o tym hejcie, dopiero później się dowiedziałam od ludzi, którzy mnie informowali, żeby nie czytałam i mnie wspierali.
Kasia wyznała, że jest jej przykro z powodu tego, z jak dużym hejtem musi się mierzyć:
Ja się tak cieszę z tej wygranej, że ten hejt nie przebije tej radości. Jest to przykre na pewno, taki hejt. Wiem, że może być spowodowany tym, że nasze szanse byly bardzo wyrównane, wygrałam jakąś małą przewagą głosów i dlatego osoby, które głosowały za innym uczestnikiem nie były zadowolone z wyniku. No ale wygrałam i jest mi trochę przykro, że inne osoby chcą mi odebrać tą radość.
Kto był Waszym faworytem w programie?