Karolina Szostak nie skonsultowała z władzami Polsatu nowego projektu. To dlatego zastąpi ją Paulina Chylewska?
Czarne chmury pojawiły się nad głową Karoliny Szostak. Gdy Paulina Chylewska podjęła decyzję o zakończeniu współpracy z TVP i zgodziła się przyjąć propozycję Polsatu, Karolina poczuła się zagrożona:
Karolina dopiero wróciła na wizję po trzymiesięcznym zawieszeniu. Przyjście nowej i do tego tak doświadczonej dziennikarki jak Paulina jest dla niej dużym zagrożeniem. W stacji Karolina i tak nie ma najlepszych notowań, więc teraz wpadła w panikę - wyjawił Faktowi jej znajomy
Chylewska ma dużo większe doświadczenie, jest młodsza i ma ogromną charyzmę. W studio telewizyjnym czuje się jak ryba w wodzie, nie są jej straszne duże imprezy, a jej osobowość idealnie nadaje się do pracy w tak specyficznym środowisku:
Karolina nie ma tej lekkości i swobody i zdaje sobie z tego sprawę - dodaje źródło magazynu.
Czy Karolina ma powody do obaw? Według źródła dziennika, jej relacje ze stacją są napięte od dłuższego czasu i obecność Chylewskiej może być kroplą, która przepełni czarę:
Włodarze Polsatu uważają, że ostatnio woda sodowa uderzyła jej do głowy. Wcześniej konsultowała wszystkie medialne ruchy z przełożonymi, a przy okazji tej sesji i książki, którą napisała, tego nie zrobiła - zdradził informator w kwietniu tego roku.
Mamy nadzieję, że to tylko przejściowe zawirowania i jesteśmy pewni, że Szostak nie ma się czego obawiać!