Karolina Szostak tłumaczy się z wielkanocnego skandalu ze słoniną u Gojdzia! Wie już, co zje w Boże Narodzenie [WIDEO]
Karolina Szostak od lat dumnie utrzymuje smukłą sylwetkę. Gwiazda zrzuciła ponad 30 kilo i stała się autorytetem dla wielu Polek w dziedzinie zdrowego stylu życia, wydała nawet trzy poradniki ze zdrowymi przepisami. Dieta prezenterki jest mocno przemyślana, nie ma w niej miejsca na spontaniczne, niezaplanowane posiłki, a już w szczególności te, które od lat serwowane są na polskich stołach. Przykładem tego jest sytuacja jaka miała miejsce w trakcie Wielkanocy.
Szostak podczas świąt udała się z wizytą do Krzysztoga Gojdzia. W rodzinnym domu jej przyjaciela podawane były mięsiwa, żurek i kaloryczne ciasta. Chociaż posiłki przygotowane przez mamę celebryty wyglądały bardzo apetycznie, Karolina odmówiła skosztowania czegokolwiek. Szczególną odrazę wzbudziła w niej domowej roboty słonina. Reakcja seksbomby na widok kawałka tłustego przysmaku podzieliła internautów, ale czy uraziła samego Gojdzia?
Ja się z Krzyśkiem koleguję od lat. To było po prostu spotkanie towarzyskie, ponieważ następnego dnia wylatywał do Miami, więc ja wracając od mamy podjechałam do niego – wyznała w rozmowie z naszą reporterką.
Chociaż do Bożego Narodzenia jeszcze chwila, Karolina już wie, co zje podczas świątecznego spotkania z Krzysztofem. Będzie to pyszny, chrupki i tradycyjny polski opłatek, którego 1g waży tylko 2 kalorie:
Ja muszę pilnować tego, co jem, bo jestem na wyjściu z diety dr Dąbrowskiej i nie mogłam sobie pozwolić na to, co Krzysztof mi ofiarował, z czystego serca całujemy go. Nic się nie zepsuło pomiędzy nami. Może teraz na Boże Narodzenie podzielimy się opłatkiem.
Postawa godna podziwu!