"Familiada" jest jednym z najdłużej emitowanych programów w polskiej telewizji. Format zadebiutował na antenie 17 września 1994 roku i nieprzerwanie od ponad trzech dekad gości na ekranach widzów publicznego nadawcy. Gospodarzem teleturnieju jest niezmiennie Karol Strasburger. Legendarny prowadzący rozpoczyna każdy odcinek od tak zwanego suchara.
Filip Chajzer o odejściu Macieja Dowbora z "DDTVN". "Nie do końca to kupuję"
Przypominamy najśmieszniejsze suchary Karola Strasburgera
Dowcipy rzucane przez Karola Strasburgera stają się o wiele bardziej zabawne, wypowiadane przez gospodarza "Familiady. Mimo to w sieci można znaleźć niejeden żart 79-latka. Przypomnijmy kilka z nich.
Rzecz dzieje się w kościele. Młoda dziewczynka pyta mamę: – Mamo, dlaczego pani młoda jest ubrana tak na biało, pięknie? – Bo chce pokazać, jaka jest szczęśliwa. – Mamo, a dlaczego pan młody jest ubrany na czarno?
Legendarny prowadzący "Familiady" stosunkowo często odnosi się w swoich żartach do relacji damsko-męskich.
Żona pyta męża: – Kochanie, co mi kupiłeś na gwiazdkę? – Podejdź do okna, odsłoń zasłony, wyjrzyj przez okno. Widzisz teraz na ulicy ten sportowy samochód? – Widzę. – No właśnie. W takim kolorze kupiłem ci rajstopy.
Strasburger nie stroni również od żartów sytuacyjnych.
Para przyszła do teatru, stoją w kolejce po bilety. Słyszą, jak mężczyzna przed nimi kupuje: – "Tristan i Izolda", dwa bilety proszę. Kiedy przychodzi kolej na mężczyznę mówi: – Roman i Ewa, też dwa bilety proszę.
Suchary 79-latka zapisały się w historii polskiej telewizji, ale żyją także w oderwaniu od programu. Żarty Strasburgera doczekały się także niejednego mema. W mediach społecznościowych można znaleźć wiele grafik z żartami prowadzącego. Przypominamy kilka z nich.