Mężczyzna całej sprawy nie komentował aż do wtorku, 17 grudnia. Wówczas wydał oficjalne oświadczenie, w którym napisał, że choćby chciał, nie może zbyt wiele zdradzić:
Kamil Durczok bardzo schudł. Jak wygląda?
Medialny szum bardzo niekorzystnie wpłynął na Kamila, który wygląda jak cień siebie sprzed lat. Kiedy w środę pojawił się w sądzie, w oczy rzuciła się jego nowa sylwetka. Mężczyzna zrzucił kilkanaście kilogramów - jego brzuch gdzieś zniknął, policzki się zapadły. Z twarzy, która bardzo zeszczuplała, można było wyczytać zmęczenie, czego dowodem były podkrążone oczy.
Jak donosi Fakt, tego dnia decydowało się, czy Durczok trafi czy nie trafi za kratki. Tego domagał się prokurator, na szczęście dla Kamila udało się aresztu uniknąć. Mężczyzna musi jednak wpłacić 200 tysięcy złotych kaucji, oddać paszport i raz w tygodniu meldować się na policji. Co działo się na rozprawie i jak strony argumentowały swoje racje? Nie wiadomo. Posiedzenie było niejawne dla mediów.