Jak podały zagraniczne media, jeśli dojdzie do kręcenia filmu biograficznego o George'u, zainteresowaniem we wcieleniem się w rolę muzyka wykazał się sam... Justin Bieber. Jak przyznaje, jest wielkim fanem wokalisty i podziwiał go od najmłodszych lat. Póki co, nigdzie nie pojawiły się informacje dotyczące takiej ekranizacji, natomiast wiemy, że jeśli by doszły do skutku to Justin jest pierwszym chętnym, by zmierzyć się z tą rolą.
Myślicie, że by się nadawał?