Joanna Opozda lubi eksponować sylwetkę modelki. Swoimi metodami nieraz nakręciła KONTROWERSJE
Joanna Opozda to jedna z popularniejszych celebrytek na polskim Instagramie. Za pośrednictwem tej platformy często eksponuje swoją doskonałą figurę. Nie wszystkie stosowane przez nią metody odchudzania były jednak zalecane przez ekspertów.
Joanna Opozda rozpoczęła swoją przygodę z aktorstwem na planie serialu "Pierwsza miłość", gdzie wcieliła się w postać Jowity Kaczmarek. Rola ta otwarła jej drzwi do wielu innych okazji. Znaczącym momentem w karierze Joanny było wcielenie się w postać legendy kina, Brigitte Bardot, w filmie Lecha Majewskiego "Brigitte Bardot cudowna". Poza aktywnością zawodową, Joanna Opozda mocno angażuje się w media społecznościowe, budując silną obecność online.
Iwona Węgrowska zdradziła nam, ile waży. Jak teraz wygląda jej dieta?
Joanna Opozda stosowała post przerywany
Swojego czasu podczas sesji Q&A na Instagramie Opozda ujawniła, że jej metoda na świetną sylwetkę to przede wszystkim post przerywany. Polega on na odżywianiu się w określonym oknie czasowym, co według Joanny pozwala na kontrolę masy ciała bez konieczności skrupulatnego liczenia kalorii.
Gwiazda zdradziła, że jej dni żywieniowe zaczynają się rano i kończą się pomiędzy godziną 16 a 17. "Nie jest to proste, ale jakoś daję radę" - przyznała.
Joanna Opozda uciekła się do kontrowersyjnej metody
Gwiazda eksperymentowała również z głodówką, która trwała 48 godzin. Wprawdzie opowiedziała o pewnych problemach zdrowotnych, jakie wynikły przy tej okazji, zaznaczyła jednak, że zamierza powtórzyć ten eksperyment z powodu rzekomych korzyści. Warto pamiętać o tym, że takie metody są stanowczo odradzane przez ekspertów.
Kroki podjęte przez Joannę Opozdę prowokowały kontrowersje. Jak zauważył dietetyk Michał Wrzosek, takie praktyki, choć popularne wśród celebrytów, mogą prowadzić do poważnych kłopotów ze ze zdrowiem. Specjalista przestrzegał przed drastycznym ograniczaniem przeyjmowanych kalorii bez wcześniejszej konsultacji z lekarzem.
W dietach skrajnie niskokalorycznych ogranicza się nie tylko kalorie, ale również ilość kluczowych składników odżywczych. A przecież zapotrzebowanie organizmu na witaminy czy składniki mineralne praktycznie nie zmniejsza się. Stosowanie głodówek, nawet z myślą, że "to tylko trzy dni", może skutkować osłabieniem, problemami z koncentracją i rozdrażnieniem. Nie ma żadnych badań, które udowadniałyby, że są one korzystne dla zdrowia - powiedział w rozmowie z Plotkiem.