Jak wyjaśniła w rozmowie z magazynem Skarb, jest to dla niej forma dodatkowej motywacji:
Niektórzy już wcześniej zarzucali Liszowskiej, że powinna bardziej zadbać o własne ciało. Aktorka jednak nie uległa presji opinii publicznej. Decyzja o podjęciu treningu nie była pokierowana tym, co mówią inni, ale co sama czuła. Zależy jej, by nic nie robić wbrew sobie i najwyraźniej uznała ten czas za idealny, by wdrożyć zdrowszy tryb życia:
Nie możemy już doczekać się efektów pracy Joanny!