Grażyna Torbicka wcale nie jest taka spokojna w czterech ścianach domu. Taką rolę pełni jej mąż Adam

Przez lata widzowie kojarzyli ją z elegancją, spokojem i pełnym profesjonalizmem. Grażyna Torbicka w wyjątkowo osobistej rozmowie zdradziła jednak, że także jej zdarzają się chwile słabości. Opowiedziała o emocjach, które zostawia poza kamerami, oraz o tym, jak wielkim wsparciem jest dla niej mąż Adam.

Grażyna Torbicka z mężemGrażyna Torbicka z mężem
Źródło zdjęć: © KAPIF
Katarzyna Kozidrak

Grażyna Torbicka od wielu lat pozostaje jedną z najważniejszych postaci polskiego dziennikarstwa filmowego. Jej nazwisko od dekad kojarzy się z rozmowami o kinie, największymi festiwalami i spotkaniami z wybitnymi twórcami. Dziennikarka od dwóch dekad kieruje artystycznie Festiwalem Filmu i Sztuki "Dwa Brzegi" w Kazimierzu Dolnym. Przy okazji jubileuszu wydarzenia udzieliła wywiadu, w którym nie zabrakło pytań o zawodowe wyzwania, ale również o bardziej prywatną stronę jej życia.

Jak dba o siebie Grażyna Torbicka? Zdradziła sekret pięknego wyglądu

Grażyna Torbicka w domu pozwala sobie na bycie emocjonalną

Choć przed publicznością Torbicka niemal zawsze prezentuje opanowanie i spokój, sama przyznała, że nie oznacza to, że nigdy nie daje upustu emocjom. W rozmowie z Katarzyną Janowską została zapytana, czy kiedykolwiek zdarzyło jej się wybuchnąć złością i stracić charakterystyczną dla siebie równowagę.

Tak, ale w czterech ścianach — odpowiedziała szczerze.

Pytanie szybko skierowało rozmowę na temat jej najbliższych, a szczególnie męża Adama, który od lat towarzyszy jej zarówno w codzienności, jak i podczas trudniejszych momentów.

Grażyna Torbicka zawsze może liczyć na wsparcie męża

Dziennikarka podkreśliła, że stara się chronić rodzinę przed obciążeniami związanymi z pracą, jednak nie ukrywa, że może liczyć na wsparcie męża.

Staram się nie wciągać bliskich w swoje zawodowe problemy, aczkolwiek Adam jest na pewno oparciem. Pomaga mi znieść sytuacje nie do zniesienia — wyznała.

Torbicka odniosła się także do trudności, z jakimi mierzy się w pracy dziennikarskiej. Jak zaznaczyła, najważniejsze jest, by nie pozwolić, aby problemy zawodowe przejęły kontrolę.

(...) nie można się im dać zjeść. Ja się nie daję — podsumowała.

Jej szczere słowa pokazały, że za perfekcyjnym wizerunkiem znanej dziennikarki kryje się osoba, która — podobnie jak każdy — potrzebuje czasem wsparcia i chwili wytchnienia.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY