Fiolka Najdenowicz NIGDY nie wróci do Polski. "Musiałabym upaść na głowę"

Fiolka Najdenowicz od dawna mieszka poza Polską i nie planuje zmieniać tej decyzji. W rozmowie dla "Gazety Wyborczej" opowiedziała, jak wyglądała jej emigracyjna droga, dlaczego Londyn okazał się dla niej przełomem i czemu powrót do kraju wiązałby się dla niej wyłącznie ze stresem.

Fiolka Najdenowicz wyjechała z PolskiFiolka Najdenowicz wyjechała z Polski
Źródło zdjęć: © Instagram @fiolkanajdenowicz

Choć w Polsce zostawiła przyjaciół i sporo wspomnień, Fiolka Najdenowicz oceniła, że wyjazd był jednym z kluczowych momentów w jej życiu. Z perspektywy lat uważa tę decyzję za wyjątkowo trafioną. Po doświadczeniach zdobywanych w różnych częściach Europy ostatecznie zakotwiczyła w Londynie.

Katarzyna Zillman o byłej partnerce. Jak wyglądają ich relacje?

Fiolka Najdenowicz: od Szwecji po przełom w Londynie

Zanim znalazła stabilizację, Fiolka Najdenowicz próbowała ułożyć sobie życie w Szwecji. Jak zdradziła niegdyś "Wyborczej", trafiła jednak na ścianę – nie mogła się przebić, bo konkurencja okazała się zbyt duża. To popchnęło ją do kilkuletniego okresu życia "w drodze": przez dwa lata imała się dorywczych zajęć w różnych krajach Europy.

W wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" zdradziła, że zajmowała się m.in. karmieniem kur, pomocą domową czy wyprowadzaniem psów. Ten etap – jak zaznacza – tylko utwierdził ją w przekonaniu, że gdyby została w Polsce na etacie, wiele by nie zobaczyła. Przełomem był 2016 r. i przyjazd do Londynu.

Dlaczego Fiolka Najdenowicz nie wróci do Polski?

Najdenowicz podkreśliła, że w Wielkiej Brytanii szybko stanęła na nogi: pracę znalazła po tygodniu, zaczynając od baru. Wspomniała także, że przez trzy miesiące "jeździła na szmacie", a później zatrudniła się w restauracji jako kelnerka. Wokalistka zwróciła uwagę, że w Londynie jej wiek nie jest przeszkodą w pracy. Dziś pracuje w restauracji w centrum miasta i – jak mówi – dobrze sobie radzi, a wyniki ma bardzo dobre. Wskazała również na różnicę w poczuciu bezpieczeństwa: zarabia lepiej niż wcześniej w Polsce, a regularna wypłata daje jej stabilność, której brakowało w życiu artystki.

Najdenowicz podkreśliła, że Londyn daje jej na co dzień poczucie swobody i możliwość bycia sobą, bez obawy o komentarze otoczenia. Wprost powiedziała też, że powrotu do Polski nie bierze pod uwagę. "Nie wrócę do Polski. Musiałabym na głowę z London Bridge upaść, żeby podjąć taką decyzję" – zadeklarowała jakiś czas temu.

Ile ja pracowałam na etacie w Polsce? Cztery lata? Z czego bym żyła? W tym roku minie mi 10 lat pracy w Anglii. Wiek emerytalny osiągnę za trzy lata, zatem dostanę "New State Pension", czyli około 230 funtów tygodniowo. Do tego dojdzie dopłata do ogrzewania, darmowy transport publiczny czy ogród botaniczny za funta. Leki będę miała za darmo – stwierdziła wtedy.

Fiolka Najdenowicz na bieżąco relacjonuje swoje londyńskie życie w social mediach. Niedawno poinformowała fanów o zmianie "dzielni" na nową.

Fiolka Najdenowicz nie wróci do Polski z Londynu
Fiolka Najdenowicz nie wróci do Polski z Londynu © Instagram@fiolkanejdanowicz
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ