W rocznicę Krwawej Niedzieli Doda opublikowała nagranie, na którym wiesza polską flagę w hotelu. W opisie przypomniała dramatyczne wydarzenia z 1943 r.: "11 lipca 1943 oddziały partyzanckie ukraińskich nacjonalistów wspierane przez część ludności cywilnej zaatakowały miejscowości na Wołyniu i zamordowały ok. 100 tys. mieszkających tam Polaków! Ta tzw. krwawa niedziela była punktem kulminacyjnym zbrodni wołyńskiej". Jej gest natychmiast wywołał dyskusję.
Doda ostro o Skolimie. Czy wystąpiłaby z nim na jednej scenie?
Komentarze pod wpisem Dody
Pod postem pojawiły się komentarze zarzucające Dodzie wybiórczość i pamięć tylko od święta. Jeden z internautów napisał:
W tamtym roku też nie zapomniałaś? Czy tak jak wszyscy?
Doda odpowiedziała błyskawicznie i bardzo ostro:
(...) jak masz zamiar dyskredytować odruch patriotyczny, który ma na celu szerzenie świadomości wśród młodzieży, to nie trać czasu i od razu zaciągnij się do nowej UPA.
Zamieszanie po słowach Dody
Pod wpisem Dody rozkręciła się jednak znacznie szersza debata. Część internautów zarzuciła jej podsycanie niechęci wobec Ukraińców, nieodpowiedni strój i niekonsekwencję względem własnych haseł o walce z hejtem:
"Mówisz o historii od pewnego momentu, ale pomijasz to, co było wcześniej, zostań artystką i nie baw się w politykę, to co robisz jest powierzchowne", "Przepraszam bardzo, ale z wałkiem na głowie i takim stroju ty oddajesz komuś cześć", "Idealny strój, taki z szacunkiem", "Ja bym zaproponowała inny strój do wieszania flagi Polski i do opowieści o mordzie".
Nie brakowało jednak olbrzymiej liczby głosów wsparcia:
"Dzięki Doda, aż się wzruszyłam", "Brawo Dorota. Tak ważna jest pamięć i szacunek dla wszystkich ofiar", "Brawo za to, że mając tak ogromne zasięgi, nie boisz się poruszać tematów trudnych, bolesnych i niezwykle ważnych dla naszego narodu", "Kocham cię, Doda, za ten patriotyzm, Polsko, pamiętamy!"