Bart Pniewski od tygodni powtarza, że polscy mężczyźni powinni bardziej dbać o siebie, a on sam chce pokazywać im, jak to robić. W najnowszej relacji znów wrócił do swojej "misji upiększania", ale tym razem zrobił to w wyjątkowo ekspresyjny sposób. - Mordy, jest 8 rano i ja nie jadę na trening. Nagrywamy dzisiaj z Nikolą fajny program. Ja kawusia, cyk, Usher w głośnikach, mordy, płatki, żeby moje oczka były jeszcze ładniejsze niż są - rozpoczął.
WIDEOBart Pniewski zachwycony kabanosami Skolima:
Bart Pneiwski szykuje się do makijażu i boi się telefonów od fanek
Bart Pniewski przyznał, że jego misja nadal trwa.
No i co, dzisiaj znowu uczymy naszych polskich facetów stylu i klasy, mordy - mówił uradowany.
Potem przeszedł do tematu profesjonalnego makijażu, który czekał go tego dnia. Twierdził, że kiedy tylko makijażystka skończy swoją robotę, jego telefon "będzie pikać co dwie sekundy" od wiadomości kobiet.
Mordo, a wiecie, co w tym wszystkim jest najgorsze? Że ja będę miał dzisiaj profesjonalny makijaż. Profesjonalny makijaż, mordo. Wiesz, co się wtedy będzie działo? Bro! Wasze siostry, narzeczone, dziewczyny, żony, mamy, nawet babcie, bro. Zabierzcie im telefony, mordo, żebym ja miał chociaż jeden dzień spokoju - grzmiał.
Bart Pniewski pokazuje, jak maluje się i dba o cerę, bo nie może znieść wyglądu Polaków
Bart Pniewski od dawna powtarza, że polscy mężczyźni wyglądają tak źle, że nie może patrzeć na nich na ulicach.
Jestem tak przerażony wyglądem facetów w Polsce, że stwierdziłem, że muszę to zmienić, muszę postarać się to zmienić - rozprawiał w social mediach.
Pniewski twierdził, że to nie jest zabawa, tylko realna potrzeba, bo — jak mówi — polscy faceci postarzyli się o dekady.
Dwudziestolatkowie wyglądają jak czterdziestolatkowie, a czterdziestolatkowie jak sześćdziesięciolatkowie. Chłopy, weźcie się za siebie! Panowie, tak nie może być. To jest dramat, dramat! - głosił.