Była blisko Jarosława Kaczyńskiego. Po rozstaniu wyjawiła jego sekrety. Padły gorzkie słowa
Jarosław Kaczyński ma bardzo napięty grafik. Od wielu lat stoi na czele Prawa i Sprawiedliwości, na niedobór obowiązków nie może narzekać. To sprawia, że nie zawsze jest mu po drodze do lekarza i zamiast z pomocy specjalistów korzysta z usług zielarki, o czym Super Express poinformował Jan Maria Tomaszewski:
Leczymy się z Jarkiem u pani zielarki. Te zestawy ziół nam pomagają. Ta Pani zielarka przyrządza nam te mikstury i jest nam jakoś lepiej po nich.
Brat cioteczny Kaczyńskiego w tej samej rozmowie zdradził więcej szczegółów:
Nie można jeść mięsa, a my je jemy, źle się odżywiamy po prostu, a potem człowiek dostaje kłopotów żołądkowych. Ryby potwornie zakwaszają organizm, o czym się ostatnio dowiedziałem, trzeba też unikać produktów mlecznych, czy chleba na zakwasie. W sumie to niczego już nie wolno jeść.
Jarosław Kaczyński: urlop. Dokąd się wybrał?
Kaczyński znalazł jednak czas, by wypocząć. Tegoroczny urlop spędził nad Zalewem Szczecińskim, o czym na bieżąco informował Joachim Brudziński.
Wypoczynek prezesa skomentowała Joanna Kluzik-Rostkowska, która gościła w programie Hit stworzonym przez Wirtualną Polskę. Przypomnijmy, że kilka lat temu posłanka była w Prawie i Sprawiedliwości, dziś jest w Koalicji Obywatelskiej. Pamięta więc niektóre informacje z przeszłości.
Powiedziała, że gdy brat Jarosława, Lech, jeszcze żył, urlop spędzali wspólnie. Mieli swoje ulubione miejsce — jeździli na Kaszuby:
Wakacje z Joachimem Brudzińskim to próba zaopiekowania się Jarosławem, który został sam, ze wszystkimi tego konsekwencjami – gorzko skomentowała polityk KO.
To jednak nie koniec. W tej samej rozmowie posłanka zdradziła, że prezes PiS jest "oderwany od rzeczywistości":
Nie zna jej i nie rozumie. Żyje w bańce, jest wożony, otoczenie się nim opiekuje.
Kluzik-Rostkowska dodała, że gdyby zostawić Kaczyńskiego samego, mógłby mieć kłopoty z podstawowymi sprawami.