Jarosław Jakimowicz idzie na wojnę z TVN. Padły mocne deklaracje
Niezależny dziennikarz Piotr Krysiak pod koniec stycznia ujawnił, że podczas wyborów Miss Generation, które odbyły się w lutym 2020 roku, jedna z uczestniczek została zgwałcona. Podał, że w sprawę jest zamieszany dziennikarz TVP Info, ale nie wymienił jego nazwiska. Pisaliśmy o tym tutaj.
W tym samym czasie głos w sprawie zabrał Jarosław Jakimowicz, który wydał oświadczenie, w którym podkreślił, że nie ma nic wspólnego z opisanymi wydarzeniami.
Opisywane zdarzenia przez Pana Piotra Krysiaka, a przekazane mu przez anonimową osobę w jego publikacji mijają się z prawdą. Podkreślam z całą stanowczością, że przedstawiona przez niego wersja wydarzeń w Hotelu Parisel Palac w Klimkach ewidentnie jest przekłamaniem, atakiem na moją osobę i ma na celu wyeliminowanie mnie z życia publicznego, w tym ze współpracy z Telewizją Polską, na co nadzieję wyraził sam autor kończąc swój post.
Jarosław Jakimowicz pozwał TVN
Jarosław Jakimowicz został oskarżony przez uczestniczkę Miss Generation 2020 o gwałt, a sprawa stała się na tyle głośna, że zajęli się nią dziennikarze programu interwencyjnego Uwaga!, emitowanego na antenie TVN. Ustalili oni, że pokrzywdzona kobieta jest matką dwojga dzieci i mieszka w Londynie. Nie zdecydowała się wystąpić przed kamerą, ale przedstawiła swoją wersję wydarzeń w hotelu we wsi Klimki, gdzie doszło do przestępstwa.
Jarosław Jakimowicz poinformował w mediach społecznościowych, że złożył pozew sądowy przeciw stacji TVN, bo uważa, że wszystkie oskarżenia to kłamstwa i szarganie jego dobrego imienia. Utrzymuje wersję, że materiały, które do tej pory pojawiły się w sprawie, to pomówienia.
1 marca wraz z moim pełnomocnikiem złożyliśmy pozew sądowy o ochronę dóbr osobistych przeciwko telewizji TVN. Nie pozwolę na to, by ktoś szargał moje dobre imię. By ktoś kłamał na mój temat, pomawiał mnie, niszcząc w ten sposób moje życie, a przede wszystkim - życie moich bliskich - poinformował.
W dalszej części wpisu dodał:
Telewizja TVN realizując reportaż na mój temat, nie dołożyła choćby minimum staranności dziennikarskiej. Oparła swoją narrację na pomówieniach, nie weryfikując źródeł informacji.
Jak potoczy się sprawa? Wszystko okaże się w ciągu kilku najbliższych miesięcy.