Gdy partnerka piłkarza była w ciąży, para rozstała się na kilka miesięcy. Czas przygotowań do porodu architektka spędziła w samotności. Mimo tej sytuacji Martyna chętnie chwaliła się na Instagramie swoim ciążowym brzuszkiem i z radością czekała na nowego członka rodziny. Jak donosił tygodnik Na Żywo, Jarosław był sporym wsparciem dla byłej ukochanej. Towarzyszył jej nie tylko przy porodzie, ale okazał się także bardzo zaangażowanym tatą.
Przypomnijmy, że piłkarz ma już spore doświadczenie w wychowywaniu dzieci. Ze związku z Anią Przybylską ma córkę Oliwię, syna Szymona, oraz Jan. Po śmierci aktorki w opiece nad dziećmi pomagała piłkarzowi jego mama Lidia. Ojcowska praktyka na pewno przydała się Bieniukowi w pierwszych chwilach po narodzinach Kazimierza.
Jarosław Bieniuk pochwalił się rodzinnym nagraniem
Naszczęście wcześniejsze nieporozumienia z partnerką odeszły na dalszy plan, wraz z momentem pojawienia się kolejnej pociechy. Piłkarz nie tylko codziennie odwiedzał świeżo upieczoną mamę w szpitalu, ale również po powrocie Martyny do domu wciąż zachowuje się jak wzorowy tata. To nic trudnego, zważywszy, że oboje mieszkają w bliskim sąsiedztwie. Piłkarz jest w bardzo dobrej relacji z synem. Poświęca mu każdą wolną chwilę.
Dobre stosunki z przyrodnim bratem mają także jego dzieci. Czego dowodem może być nagranie opublikowane na jego profilu. Widzimy na nim rodzinę w czasie jednego ze wspólnych poranków. Na screenie nie brakuje serduszek. Widać tu wiele ojcowskiej miłości. W tle jest śpiący Janek, a na pierwszym planie uroczy Kazimierz, który zdecydowanie skradł nasze serca.
Co za przesłodki obrazek.