Być może to dlatego nie pojawiła się na gali Screen Actors Guild Awards, gdzie miała wręczyć nagrodę swojej przyjaciółce, Lily Tomlin. Organizatorzy byli podobno wściekli, ale w kuluarach szeptano, że być może to lepiej, bo ostatnie wystąpienia Jane, która zawsze szczerze i prosto z mostu wykładała swój punkt widzenia, były przesadą nawet dla fanów kontrowersyjnej gwiazdy.
Aktorka zaczęła wracać do tematu swojej matki Frances Ford Seymour i traumatycznego dzieciństwa. Na gali charytatywnej wyjawiła, że matka została zgwałcona w bardzo młodym wieku i przeszła w sumie dziewięć aborcji.
Wielkiej gwieździe kina, legendarnej aktorce i niezwykłej kobiecie życzymy samego zdrowia i jak najwięcej spokoju.