Jan Englert na plaży. 83-latek zrzucił koszulkę i pokazał wszystkim kondycję
Jan Englert zaskoczył spacerem po sopockiej plaży, gdzie mimo wysokiej temperatury zdecydował się na długi, energiczny marsz. 83-letni aktor przyciągnął uwagę przechodniów, kiedy zdjął koszulkę i ruszył brzegiem morza.
Jan Englert przebywa obecnie w Sopocie, gdzie trwa festiwal "Dwa Teatry" – jedno z najważniejszych wydarzeń poświęconych teatrowi radiowemu i telewizyjnemu w Polsce. W sobotnie południe, przy niemal 30-stopniowym upale i bezchmurnym niebie, aktor postanowił skorzystać z nadmorskiej aury i wybrał się na wielokilometrowy spacer po plaży, który – jak się okazało – wzbudził spore zainteresowanie.
Hugo Tarres o nepotyzmie, "Hamlecie" i Helenie Englert. Jak reaguje na plotki, że mają się ku sobie?
Jan Englert na plaży
Podczas przechadzki Englert przez długi czas maszerował ubrany jedynie w lekką, granatową koszulkę, czapkę i szorty, niosąc torbę na ramieniu. W pewnym momencie, gdy słońce zaczęło mocniej prażyć, zdecydował się zdjąć koszulkę i kontynuować spacer bez niej. Jak relacjonował informator "Super Expressu":
Zdjął koszulkę, klapki i ruszył plażą w stronę hotelu, w którym się zatrzymał. Przeszedł około 2 km i to w bardzo szybkim tempie. Nie było po nim widać ani odrobiny zmęczenia.
Po intensywnym marszu aktor zatrzymał się w restauracji, gdzie zamówił zimny napój i chwilę odpoczął wśród gości.
Jan Englert może poszczycić się niezłą formą
Świadkowie podkreślają, że 83-letni aktor imponował kondycją i energią, a jego aktywność nie odbiegała od znacznie młodszych osób. Englert od lat znany jest z dbałości o zdrowie, regularnej aktywności i intensywnej pracy zawodowej, co – jak widać – przekłada się na jego świetną formę fizyczną. W jednym z wywiadów otwarcie mówił także o swojej refleksji nad przemijaniem i starością.
Boję się niedołęstwa, zwłaszcza intelektualnego, [...] uzależnienia swojego ciała i swojego ducha od innych. Nie chciałbym być ciężarem dla nikogo. Tego się boję. A więc boję się umierania, a nie boję się śmierci. Może nie powinienem tego mówić, ale jestem zwolennikiem eutanazji – wyznał w podcaście "Kanapa Knapa", pokazując swoją bezkompromisową szczerość w rozmowie o życiu i jego końcu.