Wielbiciele zmarłego Millera obrzucali Arianę błotem, grozili jej śmiercią, oskarżali ją o śmierć swojego idola i wytykali jej, że nie walczyła o niego wystarczająco mocno. Ariana przez niemal dwa lata próbowała wyciągnąć ukochanego z nałogu, ale sytuacja w końcu ją przerosła:
Ostatecznie to właśnie narkotyki i alkohol doprowadziły do śmierci muzyka. Jak donosi TMZ, oficjalny raport z biura koronera dowodzi, że Miller zażył potężną mieszankę złożoną z leków przeciwbólowych z silnym środkiem opioidowym w składzie - fentanylem - i kokainę, a to wszystko doprawił jeszcze alkoholem. Jak utrzymuje portal, dawki te nie były wystarczająco duże, by zabić go w pojedynkę, ale połączenie ich sprawiło, że serce rapera nie wytrzymało obciążenia.