Niestety, ostatnim razem Małgorzata nie miała dla fanów dobrych wieści. Zamiast pochwalić się nowym zdjęciem z brzuszkiem, ujawniła, że zmaga się z chorobą zakaźną – ospą wietrzną.
Dziś w nastroju mocno słabym, bo mam ospę wietrzną. Nie wiem, co w tej ciąży mi się jeszcze przyplącze. Całe szczęście jesteśmy daleko po 20. tygodniu, bo podobno do 20. tygodnia ospa jest najbardziej niebezpieczna dla ciąży, więc mam nadzieję, że obędzie się bez komplikacji – powiedziała w filmiku nagranym i udostępnionym w relacji.
W sobotę 25 listopada na jej InstaStories trafiło kolejne oświadczenie.
Gwiazda "Pytania na Śniadanie" przekazała, że jej stan zdrowia znacznie poprawił się od ostatniego komunikatu. Na szczęście poza wysypką nie ma już większych dolegliwości.
Zawsze mówię do was per kochani i naprawdę tacy jesteście. Dziękuję za wszystkie życzenia, miłe słowa i rady. Bardzo dziękuję, że opisaliście mi swoje przypadki, bo od razu mi raźniej i tchnęliście we mnie optymizm. Opowiadając na pytania, tfu, tfu – poza wysypką nie jest źle – streściła swoim fanom.
Do tekstu Tomaszewska dorzuciła nowe selfie, które zobaczycie poniżej.