Po tym incydencie prezydent wsiadł w inny samochód i pojechał do Wisły, gdzie czekał już na niego Agata Duda. Żona jako pierwsza dowiedziała się o zdarzeniu. Prezydent od razu do niej zadzwonił i uspokoił ukochaną. Nie chciał, by dowiedziała się z mediów. Pierwsza dama nie mogła się na męża doczekać, chciała go uściskać i przytulić. Była szczęśliwa, że taki był finał tego incydentu.
Czy to zdarzenie spowoduje, że Agata Duda będzie jeszcze częściej towarzyszyła mężowi? Pierwsza dama chciałaby być przy nim cały czas, ale niestety obowiązki nie pozwalają jej na to. Jako żona głowy państwa ma swoje zadania. Obiecała sobie jednak, że będzie więcej czasu poświęcała rodzinie, bo wie, że w niej jest największa siła.