Izabella Łukomska-Pyżalska przygotowuje się na przyjście na świat kolejnego syna. Urodzi naturalnie czy przez cesarskie cięcie?
Wybrała też już imię dla swojego synka
Brzuch mam już naprawdę duży, ciężko mi więc normalnie pracować i wykonywać domowe obowiązki. Odliczam już dni do porodu. Przy bliźniakach rok temu miałam cesarskie cięcie i tym razem bardzo chciałabym rodzić naturalnie - powiedziała w wywiadzie z Faktem.
Izabella Łukomska-Pyżalska i Jakub Pyżalski wybrali już imię dla swojego syna. Nie chcą go jednak zdradzać przed porodem. Możemy się spodziewać, że będzie wyjątkowe, tak jak pozostałych dzieci. Prezez Warty Poznań i jej mężowi zależało na tym, aby mieć parzystą liczbę dzieci. Nie wiadomo jednak, czy synek będzie ich ostatnią pociechą, ponieważ małżonkowie bardzo cenią sobie życie rodzinne i znaleźli sposób na łączenie życia zawodowego z opieką nad tak liczną gromadką.
To nie jest łatwe zadanie logistyczne, aby cały harmonogram dnia dopasować do wszystkich dzieci – tych starszych i tych młodszych. Nie wspominając już o wakacjach, które już w ogóle są wyzwaniem - powiedziała Izabella Łukomska-Pyżalska dla Dzień Dobry TVN. - Mamy własną firmę, działalność. I do tego klub piłkarski Warta Poznań. Ja nie widzę siebie tylko spędzającej cały dzień, w domu, przy dzieciach. Musze się spełniać i realizować zawodowo, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie życia bez dzieci. Z bliźniakami jest zawsze niania, kiedy trójka starszych jest w szkole i w przedszkolu, a jak mnie nie ma po południu, to muszą być jeszcze dwie-trzy dodatkowe osoby. Bo [dzieci] jeszcze jeżdżą na dodatkowe zajęcia.