Ian Dow poniżył Julię Pietruchę! Pod pozorem życzeń z okazji ciąży kryły się oskarżenia!
O związku Julii Pietruchy i Iana Dowa mówiono w samych superlatywach. Parę, która zdecydowała się na buddyjski ślub w Kalifornii, łączyło nie tylko uczucie, ale również wspólna pasja i miłość do muzyki, w której oboje odnajdowali spełnienie. Sielanka trwała 7 lat, aż nagle do sieci przedostała się informacja o ich rozstaniu. Później zrobiło się tylko ciekawiej, bo Ian postanowił prać publicznie prywatne brudy. Julia zagroziła sądem i sprawa na moment ucichła. Aż do teraz.
Wokalistka pochwaliła się kilka dni temu ciążą i nowym ukochanym, Mateuszem, przy którym wygląda na naprawdę szczęśliwą. W rozmowie z Twoim Imperium Ian odniósł się do tego wydarzenia i... obrzucił gwiazdę obelgami:
Gratuluję im. Nasze wspólne życie było bolesne i mroczne. Zbyt duże były różnice osobiste i kulturowe, by mogło nam się udać. A gdy zaczęliśmy razem tworzyć płytę, było już tak źle, że pojawiła się nienawiść. Mam również świadomość, że Julia mnie zdradzała, ale czy właśnie z Mateuszem, tego nie wiem. Nie zwróciła mi moich rzeczy, które u niej zostały po naszym rozstaniu. Wciąż nie uznaje ogromnego wkładu, jaki mam w jej płytę. Wciąż wierzę, ze załatwimy to polubownie. Słowo sąd brzmi okropnie i mam nadzieję, że nie będziemy musieli się tam spotkać – powiedział Amerykanin, nie przebierając w słowach.
Myślicie, że pozwolił sobie na zbyt wiele?