52-letnia gwiazda słynie ze swojej sylwetki i kuszących kształtów. Wszyscy, którzy pamiętają ją w lateksowym kostiumie, jaki miała na sobie podczas kręcenia Kobiety-Kot mogą to potwierdzić - choć lata mijają, Berry wciąż wygląda świetnie i nie ma oporów przed pokazywaniem swojego wysportowanego ciała. Również wybierając się na czerwony dywan Halle dba o to, by jej kobiece krągłości były wyeksponowane, ale tym razem chyba trochę się zapędziła.
Na gali pojawiła się w seksownej, koronkowej kreacji w odcieniach czerni i czerwieni. Projekt sukni naprawdę robił wrażenie, a odsłonięte ramiona i plecy ukazywały nieskazitelną skórę gwiazdy. W rozcięciu od czasu do czasu ukazywały się też zgrabne nogi i wszystko byłoby wspaniale gdyby nie koronkowe wstawki, ulokowane w dość ryzykowny sposób. Gwiazda przekonała się o tym gdy stanęła tyłem do fotografów, ukazując majestatyczny tren kreacji. Jak się okazało, koronkowa wstawka stała się jej wrogiem - to właśnie przez nią było widać jak na dłoni, że aktorka nie zdecydowała się na założenie bielizny tego wieczoru. Musiała mieć świadomość, że suknia jest prześwitująca, ale najwyraźniej nic sobie z tego nie robiła, a w mediach aż huczy od komentarzy na jej temat.
Myślicie, że zrobiła to celowo?