Jak wokalista wspomina swoją pierwszą metamorfozę?
Wyjście z windy było bardzo stresujące, bycie przez chwilę Marylą, myślenie jak kobieta było ogromnym wyzwaniem. Choć przyznam, że jako kobieta czułem się nieźle. Do występu musiałem wydepilować i nogi i ręce, znajomi mieli niezły ubaw. W charakteryzatorni na krześle siedziałem prawie pięć godzin, na szczęście okazało się, że nie trzeba za dużo doklejać i można upodobnić mnie do Maryli głównie makijażem. Pierwszy raz w życiu miałem na twarzy makijaż, kreski na oczach, doklejane rzęsy. Zmywanie tego zajęło mi sporo czasu
- opowiadał Michał Grobelny.
W naszej galerii zobaczycie zdjęcia wszystkich uczestników podczas przygotowań do metamorfoz pierwszego odcinka programu.