Jak się okazuje, Monika nie zdążyła na sam pokaz, ponieważ dłużej prowadziła program. Musiała się na to zdecydować, ze względu na protesty kobiet, które wyszły na ulice, by okazać swoje oburzenie po tragediach, będących skutkiem restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej.
Nie byłam na pokazie, gdyż miałam bardzo długi program, bo dzisiaj był protest kobiet w całej Polsce. Ustawa antyaborcyjna doprowadziła do tego, że kobiety umierają, w związku z tym kobiety dzisiaj wyszły na ulicę i mój program trwał dłużej niż zawsze, ale słyszałam, że pokaz był przepiękny. Gratuluję twórcom – zaczęła.
Czy często zdarza się, że przez jej mocne pytania, miała nieprzyjemności?
Zawsze tak było. Przez całe moje życie zawodowe. Politycy nie byli zadowoleni z moich pytań, niezależnie od opcji, czy z lewicy, czy z prawicy. To normalne, że robili mi awantury, albo się obrażali – wytłumaczyła.
I tak obrazili się na nią zarówno Lech Wałęsa, jak i Aleksander Kwaśniewski, a więc politycy wywodzący się z zupełnie różnych opcji politycznych, światopoglądowych.
Kiedyś Lech Wałęsa nie rozmawiał ze mną przez półtora roku, a Aleksander Kwaśniewski przez dwa lata swojej kadencji – objaśniła.
Jak udało im się z nimi pogodzić?
Już nie są czynnymi prezydentami, a obecna władza boi się do mnie przychodzić, łącznie z prezydentem Andrzejem Dudą – odpowiedziała.
Pokusiła się przy tym o apel do urzędującej głowy państwa. Tylko posłuchajcie:
I tutaj przy pomocy Jastrząb Post zapraszam do siebie pana prezydenta.
Kto wie, może Andrzej Duda w końcu odwiedzi Monikę!