Szukaj

Marta Manowska miała prowadzić „Pytanie na śniadanie”. Zdradziła nam, dlaczego odrzuciła ofertę TVP

Marta Manowska

Marta Manowska

Marta Manowska odrzuciła ofertę prowadzenia Pytania na śniadanie. Dlaczego nie była zainteresowana pracą w porannym paśmie? O powodach rezygnacji opowiedziała reporterce Jastrząb Post.

Obsada Pytania na śniadanie w ostatnich miesiącach przeszła spore zmiany. Największym echem w mediach odbiła się rezygnacja Marzeny Rogalskiej, która z dnia na dzień, po 12 latach, podjęła decyzję o opuszczeniu szeregów zespołu. Jej miejsce zajęła Izabella Krzan. Wcześniej ze śniadaniówką pożegnali się Michał Olszański i Monika Zamachowska. Nadal nie wiadomo, co z powrotem Marceliny Zawadzkiej, którą – według zapewnień stacji – na chwilę miała zastąpić Małgorzata Opczowska.

Marta Manowska odrzuciła ofertę z Pytania na śniadanie. Dlaczego?

Swego czasu głośno było o dołączeniu do gospodarzy śniadaniówki Marty Manowskiej. Prowadząca flagowe hity TVP miała pojawić się na zdjęciach próbnych i do ostatniej chwili miała być kuszona przez wydawców intratną ofertą. Dlaczego ostatecznie nie oglądamy jej w porannym paśmie? O to zapytała ją reporterka Jastrząb Post.

Nikt nie mówi, że ja bardzo dawno nie dostałam takiej propozycji, aby spróbować swoich sił. Ale każdy z nas ma w telewizji swoją działkę. I to jest potęga tej stacji. To, że programy są robione ze sztuką telewizyjną, że są ważne, że są o czymś. Dla mnie mądrością stacji jest to, żeby tak wykorzystać charaktery i osobowości poszczególnych prowadzących, żeby stworzyć najbogatszą ofertę – zaczęła gwiazda.

Marta czuje się usatysfakcjonowana tematyką, którą porusza w programach z udziałem seniorów. Nie jest ona tak skrajnie różna, jak w przypadku śniadaniówki:

Wydaje mi się, że osoba, która prowadzi program, który jednak jest lifestyle’owy, ale w którym pojawiają się też tematy życiowe, codzienne z pogranicza zdrowia i urody – to powinny być osoby sprofilowane w taki sposób, że mają w sobie dużą energię życiową, radość, mają tendencję do budzenia drugiego człowieka. Trochę jest tak, że program poranny nas budzi i zaczyna z nami dzień. Ja się czuję dobrze w tym, gdzie jestem. Że mogę sobie poruszać tematy mocno głębokie.

Manowska od początku miała inny pomysł na swoją karierę:

Ta droga moja była w inny sposób wytyczona. I to się sprawdziło. To, że myślałam o „Rolniku” w taki, a nie inny sposób i widziałam siebie w jakiś określony sposób dalej. Czekałam wiele lat na kolejną propozycję, dostawałam po drodze kilka, ale czułam, że to nie są propozycje, o których ja bym marzyła, żeby to trwało dłużej. Żeby to nie było takie jednorazowe, że wycisnąć teraz wszystko. I faktycznie, po czterech latach pojawił się Teatr Capitol, później Sanatorium, zaraz po Sanatorium Voice Senior.

Prezenterka tak bardzo pokochała swoją fuchę, że dziś nie wyobraża sobie prowadzenia żadnych innych formatów:

Okazało się, że to była dobra droga, bo rozmowy stały się kluczem w działaniu. I też dla mnie się stały kluczem. To z kim rozmawiam, z kim się spotykam, co ja czytam. To wszystko pasuje mi do tego, czym zajmuję się w życiu. Przestałam być obrażona na to, że 90% mojego życia to jest praca, bo odkryłam, że tam są też kontakty międzyludzkie, wspaniali przyjaciele i moja wielka samorealizacja. W tym się mieści wiele dróg życiowych. Zrozumiałam, że większość tego, co jest dla mnie ważne, jest w programach, które prowadzę i jest mi z tym dobrze. Stworzył się z tego sens życia i myślę, że to ma szansę jeszcze trochę tak trwać.

Cała rozmowa poniżej.


Marta Manowska świętuje pierwszy dzień wiosny

Marta Manowska świętuje pierwszy dzień wiosny

Marta Manowska świętuje pierwszy dzień wiosny

Marta Manowska świętuje pierwszy dzień wiosny

Marta Manowska

Marta Manowska

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×