17 grudnia 2024 roku media obiegła smutna wiadomość o śmierci Eweliny Ślotały, pisarki znanej z książek obnażających sekrety życia bogatych biznesmenów. W momencie śmierci miała zaledwie 35 lat. Ślotała była autorką takich książek jak "Żony Konstancina" i "Kochanki Konstancina", które zdobyły liczne grono wiernych czytelniczek. Przyczyna zgonu nie została ujawniona.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Doda o celebrowaniu życiu singielki
Ewelina Ślotała była ofiarą przemocy domowej
Osobom z zewnątrz mogło się wydawać, że życie Ślotały było nieustającym pasmem beztroski. Tak mogło wynikać z publikowanych przez nią w mediach społecznościowych zdjęć, trzeba jednak pamiętać, że wcale tak nie było. Pisarka pokazała kiedyś, jak wyglądała jej twarz po dotkliwym pobiciu przez męża – bogatego biznesmena. Na początku została przez niego zaatakowana podczas pobytu w Hiszpanii, a następnie w willi w Konstancinie. Po zgłoszeniu sprawy pomagał jej Krzysztof Rutkowski:
Po raz drugi zaatakował mnie w willi w Konstancinie, bo nie mógł sobie poradzić z naszym 3-letnim dzieckiem. Kiedy wyskoczyłam z łazienki słysząc krzyk synka, rzucił się na mnie. Przybyłym policjantom oświadczył, że opuszcza dom i idzie spać do hotelu - wyznała w rozmowie z patriot24.net.
Bohaterki książek Ślotały same były ofiarami przemocy
Wpisywało się to w wydarzenia, które podczas swojej literackiej działalności opisywała Ślotała. Wiele z bohaterek jej książek było wcześniej ofiarami przemocy domowej. Tak miał działać mechanizm - najpierw bogaci mężowie mamili perspektywą dostatniego życia, a potem wyżywali się na swoich partnerkach.
Wtedy następuje wybuch. Czasem tylko słowny, a czasem i fizyczny. Później taki mąż zaczyna mieć wyrzuty sumienia, więc w ramach przeprosin zabiera swoją kobietę na zakupy i prezentuje jej zestaw biżuterii od Tiffany’ego. Ona mu wybacza i wierzy, że już nigdy nie zostanie pobita lub upokorzona. Zaczyna się kolejny miesiąc miodowy, potem znowu wybuch i znowu awantura. I tak na okrągło - opowiadała w wywiadzie dla Plejady.