Ewa Farna zabrała synka do pracy. Mały Artur sporo wyrósł i ma urocze loczki, jak jego tata. Co za słodziak
Ewa Farna podobnie, jak inni artyści ze względu na pandemię musiała zrobić sobie dłuższą przerwę w pracy. Dla artystki to musi być podwójnie trudny czas, ponieważ jest ona prawdziwym wulkanem energii. Zaledwie 6 tygodni po narodzinach synka Artura, pojawiła się na scenie, dając pierwszy koncert. Urodzenie dziecka dodało jej jeszcze więcej energii do działania. Gwiazda dotychczas dzieliła swój czas pomiędzy Polskę, gdzie ma mnóstwo fanów, oraz Czechy gdzie mieszka razem z rodziną. Od ponad roku musi także łączyć karierę z macierzyństwem, co udaje jej się wręcz doskonale.