Wyrzucili ich z Eurowizji, bo protestowali. Organizatorzy wydali oświadczenie (WIDEO)
Propalestyńscy aktywiści zakłócili występ reprezentanta Izraela w pierwszym półfinale Eurowizji 2026, co można było usłyszeć w transmisji telewizyjnej. Organizatorzy konkursu podali, że łącznie cztery osoby zostały wyrzucone z hali sportowej w Wiedniu, w której odbywa się tegoroczny konkurs.
Udział Izraela w Eurowizji od kilku lat budzi szczególne kontrowersje, bo kraj prowadzi krwawą wojnę w Strefie Gazy, ale organizatorom konkursu zdaje się to nie przeszkadzać. Publiczność zgromadzona na wtorkowym półfinale Eurowizji 2026 dała jasno do zrozumienia, co o tym myśli. Występ No'ama Bettana został zakłócony przez okrzyki "Stop, stop the genocide" (pol. Zatrzymać, zatrzymać ludobójstwo). Aktywiści wkrótce zostali ujęci i wyprowadzeni z Wiener Stadthalle, w której odbywa się konkurs.
Co łączy XX-wieczny konflikt z wojną w Iranie z 2026 roku? Ekspert ospowiada
Organizatorzy Eurowizji 2026 zabrali głos ws. protestu na występie Izraela
Organizatorzy 70. Konkursu Piosenki Eurowizji, czyli Europejska Unia Nadawców (EBU) i austriacka telewizja ORF, wydali wspólne oświadczenie, w którym odnieśli się do sytuacji protestujących. W komunikacie napisano:
Jedna osoba z publiczności, która stała blisko mikrofonu, głośno wyraziła swoje poglądy na początku występu wykonawcy z Izraela, jak i podczas trwania piosenki, co było słyszalne w transmisji telewizyjnej. Została ona później usunięta przez ochronę za dalsze zakłócanie spokoju publiczności. Trzy inne osoby również zostały usunięte z areny przez ochronę za zakłócanie spokoju.
Do sieci trafiły nagrania z incydentu, na których widać, jak ochrona wyprowadza protestującego z hali sportowej, w której odbywa się Eurowizja 2026.
Izrael awansował do finału Eurowizji 2026, który odbędzie się w sobotę 16 maja 2026 roku. O zwycięstwo zawalczy 25 państw, w tym Polska.