16-17 maja odbył się finał Eurowizji 2026. Wygrała go Bułgaria, wyprzedzając Izrael. Alicja Szemplińska otrzymała 150 punktów, przez co uplasowała się na 12. pozycji.
Występ Rumunów był prawdziwą eksplozją kolorów i pozytywnej energii, która błyskawicznie porwała widzów w arenie do tańca. Twórcy postawili na sprawdzone, ale niezwykle chwytliwe połączenie nowoczesnego, klubowego popu z wyrazistymi, tradycyjnymi motywami folkowymi. Mimo zawrotnego tempa utworu i skomplikowanego układu tanecznego, artystka popisała się świetną kondycją wokalną i doskonałym kontaktem z publicznością. Nie zabrakło jednak kontrowersji w pokazie Rumunów, a wszystko to za sprawą słów w refrenie piosenki. Nosi ona tytuł "Choke me" (duś mnie) i według wielu słowa te nawołują do przemocy. Nic więc dziwnego, że po finałowym występie Rumunii na Instagramie pojawiły się setki komentarzy.
Justyna Steczkowska o Alicji Szempllińskiej. Jak ocenia jej utwór? Mamy szansę na eurowizyjny sukces?
Zobacz: Finał Eurowizji 2026. Ależ występ Alicji Szemplińskiej. Polka znów zachwyciła NIESAMOWITYM GŁOSEM
Ogrom komentarzy po występie Rumunii w finale Eurowizji 2026
Żywiołowy występ to nie wszystko, z czego zapamiętamy tegoroczną propozycję Rumunii. Sama piosenka wzbudziła bowiem spore kontrowersje w całej Europie, a to za sprawą swojego tekstu. Po półfinale w mediach społecznościowych wywiązała się gorąca dyskusja – jedni zarzucali twórcom przekroczenie granic dobrego smaku i balansowanie na granicy złamania eurowizyjnego regulaminu, drudzy bronili wolności artystycznej. Co ciekawe, po finale w sekcji z komentarzami na Instagramie próżno szukać negatywnych opinii.
"Alexandra całkowicie przejmuje scenę i dosłownie wydaje się, że wszyscy jesteśmy na jej solowym koncercie", "W sprawiedliwym świecie Rumunia by wygrała", "Najlepszy występ Rumunii w historii!", "To powinien być zwycięski występ!", "Tak miło, że Alexandra zaprosiła Eurowizję na swój koncert", "Najlepszy występ tej nocy!", "Gratulacje Alexandra, ale to było dobre!" - czytamy w komentarzach.