Zaplanowali huczną imprezę, która zamieniła się w stypę. Tak polscy piłkarze spędzili wieczór po powrocie do kraju
Polska drużyna narodowa w miniony poniedziałek rozpoczęła swoją przygodę z rozgrywkami Euro 2020. Tego popołudnia nic jednak nie poszło ani po myśli kibiców, ani tym bardziej trenera Paulo Sousy oraz jego drużyny. Kadra pierwszy mecz rozegrała z teoretycznie najsłabszą drużyną z grupy. Przed spotkaniem byliśmy typowani na zwycięzców. Niestety losy rozgrywki ze Słowacją potoczyły się zupełnie inaczej. Chociaż w pierwszych minutach meczu wydawało się, że to nasza kadra dyktuje warunki na boisku, to przeciwnicy szybko zweryfikowali marzenia, strzelając pierwszą bramkę. Podczas niefortunnej interwencji Wojciecha Szczęsnego, piłka nie tylko trafiła do siatki, ale została mu także przypisana jako gol samobójczy.