Tymczasem okazuje się, że na awans Polaków z grupy nie musimy czekać aż do zakończenia ostatniego spotkania grupowego, czyli meczu z Ukrainą. Powinniśmy jednak trzymać kciuki za zwycięstwo Anglii nad Słowacją. Wtedy najlepsza drużyna z Wysp Brytyjskich wygra swoją grupę z siedmioma punktami. Słowacja z kolei będzie miała trzy punkty, a drugie miejsce zajmie Rosja lub Walia. Najniższy stopień podium osiągną wtedy dwie drużyny EURO 2016: Albania z grupy A i Słowacja z grupy B. Te dwa zespoły będą miały po trzy punkty, a Polska w tej chwili na swoim koncie zapisała cztery oczka. To może więc dać awans już dziś.
Musimy trzymać więc kciuki za Anglię, a jeśli się im nie powiedzie, to jutro za biało-czerwonych. Nasi zawodnicy zapowiedzieli walkę.
Z kolei Artur Boruc zapowiada walkę do końca.
Miejmy nadzieję, że będzie dokładnie tak, jak zapowiadają piłkarze.