Spektakl był przygotowany z ogromną pieczołowitością. Aktorka i jej ekipa zadbali o każdy szczegół. Edyta Herbuś włożyła w przedstawienie całe swoje serce. Rola w Diwie dla niej nie tylko aktorstwo, ale moment z jej życia. Tylko nam opowiedziała o emocjach, jakie niesie za sobą gra na deskach teatru i że jest zupełnie odmienna od tej przed kamerą. Mariusz Treliński niejednokrotnie powtarzał, że jest dumny z ukochanej i że rolą ją bardzo zmieniła.
Trzeba przyznać, że jak na aktorkę dzień przed ważną premierą Edyta trzyma nerwy na wodzy.