25 maja odbyła się kolejna rozprawa. Syn gwiazdy, Allan, miał pojawić się na sali sądowej w roli świadka i dołączyć do dowodów swoje zeznania, ostatecznie jednak nie zrobił tego. Jak donoszą media, proces i bez jego obecności miał być bardzo emocjonujący. Na sali wspierała Edytę jej mama, Grażyna Jasik i ojczym, z którym wokalistka ma dobre kontakty. Po wszystkim, gdy wyszła już z rozprawy, Edyta skomentowała całą sytuację:
Nie wiemy dokładnie co działo się za drzwiami sądowej sali, ale nikt nie wyklucza, że jeszcze się tego dowiemy - Edyta walczy bowiem o ujawnienie procesu, na co nie chcą zgodzić się jej teściowie.
Jedno w tym wszystkim jest natomiast pewne: gwiazda walczy o syna jak lwica!