Jak donosi jeden z tabloidów, diwa będzie musiała zostać na oddziale przynajmniej dwa dni, w ciągu których lekarze będą starali się postawić ją na nogi i wypuścić na świat w jak najlepszym stanie:
Jak się okazało, "drobne" problemy zdrowotne Edyty trwały już od kilku dni, ale diwa ignorowała je, zrzucając swoje przykre dolegliwości na karb zwykłego przeziębienia i przemęczenia organizmu. W samolocie czuła się naprawdę tragicznie:
Miejmy nadzieję, że lekarze szybko postawią Edytę na nogi, a jej piątkowy występ na Stadionie Narodowym podczas gali boksu nie będzie zagrożony. Podobnie jak jej nadszarpnięte zdrowie.