Edyta Górniak tłumaczy swoje wpisy ws. wojny w Ukrainie. "Gdybym nie zajęła żadnego stanowiska, byłoby to dziwnie ocenione"
Edyta Górniak tłumaczy swoje wpisy ws. wojny w Ukrainie. "Gdybym nie zajęła żadnego stanowiska, byłoby to dziwnie ocenione"
Edyta Górniak rozpoczęła karierę kilka dekad temu. W tym czasie osiągnęła bardzo wiele. Nagrała sześć studyjnych albumów, które biły rekordy popularności. Ostatni z nich ukazał się dziesięć lat temu, jednak gwiazda regularnie raczy swoich fanów nową muzyką, a także występuje podczas największych wydarzeń w kraju. Wczoraj zaśpiewała podczas koncertuSolidarni z Ukrainą, takie utwory jak Nie proszę o więcej oraz Nie zapomnij.
Diwa wielokrotnie dzieliła się zdobytym doświadczeniem z początkującymi artystami. Zasiadała w panelu jurorskim Jak oni śpiewają?, a także była trenerką w The Voice of Poland oraz The Voice Kids. Edyta udowodniła, że równie dobrze radzi sobie na parkiecie. Występowała w 12. edycji programu Taniec z gwiazdami, w którym partnerował jej Jan Kliment. Przez etapy szła jak burza. Ostatecznie odpadła w półfinale, zajmując 3. miejsce.
W ostatnim czasie jest głośno o Edycie również za sprawą jej poglądów i przekonań. Od początku pandemii koronawirusa podchodziła do niej dość sceptycznie. Incydentem, który był szeroko komentowany w mediach, okazała się jej obecność podczas jednego z festiwali. Gwiazda na backstage'u dostrzegła informację o obowiązku zakrywania ust i nosa maseczką ochronną. Postanowiła zerwać kartkę, co nagrała, a następnie opublikowała w sieci.
Artystka jest również przekonana co do istnienia obcych. Uważa, że na innych planetach toczy się życie, o którym nie mamy pojęcia. Sądzi, że są również kosmici, którzy chronią Ziemię przed inwazją.
Edyta Górniak tłumaczy wpisy o wojnie w Ukrainie
24 lutego miał być dla Polaków szczęśliwym dniem, w którym ze względu na tłusty czwartek, każdy mógł się oddać słodkim pokusom. Tak się jednak nie stało. Obywatele kraju obudzili się w innej rzeczywistości. Okazało się, że Ukraina w środku nocy została zaatakowana przez Rosję. Gwiazdy z samego rana wyrażały wsparcie dla sąsiadów ze wschodu i myślały, jak im pomóc. Wielu zaangażowało się w zbiórki żywności, ubrań, rzeczy potrzebnych do codziennego życia, a także pieniędzy.
Edyta Górniak również postanowiła wypowiedzieć się w sprawie i zamieściła post, który wywołał sporo kontrowersji. Prosiła o unikanie słowa wojna i pozytywne myśli. Jeden z fanów napisał nawet, że "wygląda jak gołąb, symbolizujący pokój i odrodzenie". Gwiazda swego czasu dała się poznać ukraińskiej publiczności. Na tamtejszym rynku ukazała się jej kaseta Invisible, z której pochodzą hity Impossible czy Whatever it takes.
Gwiazda w rozmowie z reporterką Jastrząb Post wyjawiła, że treść, którą chciała przekazać, nie została przez wielu dobrze zrozumiana. Postanowiła wyjaśnić, co dokładnie miała na myśli:
Ja staram się bardzo czysto pisać do ludzi. Gdybym nie zajęła żadnego stanowiska, byłoby to z pewnością bardzo dziwnie ocenione. Gdybym namawiała do krwi, walki i broni to w ogóle nie przeszłoby mi to przez język. Jeśli namawiam do pokoju i modlitwy, jest to najbardziej zgodne ze mną i też jedyne stanowisko, jakie mogłabym zająć. Jeśli to jest niezgodne z czyimś gniewem, to niech pozostanie w swoim gniewie. Każdy ma prawo do swojego wyboru. Niech będzie tym, z czym jest mu po drodze i z czym jego serce i jego umysł jest kompatybilny. Mój umysł i moje serce pragną pokoju i do tego będę zawsze namawiać. Jeśli to jest niezgodne z czyimś gniewem, to niech idzie swoją ścieżką i zobaczymy, gdzie się spotkamy.
Piosenkarka, korzystając z okazji, postanowiła również zaapelować do ludzi:
Chciałam przypomnieć – tworzymy to, czym jesteśmy. Więc wypełnijcie siebie treścią miłości, łagodności, spokoju, dobroci. Zwykłej ludzkiej dobroci. A wtedy zmienia się cała przestrzeń. Więc jeżeli próbowaliśmy dotąd sięgać po broń i to powoduje, że jesteśmy w tym samym punkcie, to może trzeba spróbować czegoś innego. Może zamiast jedności do walki, zróbmy jedność w modlitwie i zobaczymy, co się wtedy wydarzy. Tego jeszcze nie sprawdziliśmy.