Jak dostaję nagrody, to dużo ludzi się cieszy i pyta, za co były nagrody – powiedziała Edyta. – Ale myślę, że jak umrę, to klikalność przekroczy wszystkie możliwe słupki. Bo ludzie będą prawdopodobnie chłonęli tą informację.
Choć gwiazda próbowała sama obrócić swoje słowa w żart, trudno jest nie zauważyć smutku, którym przesycone było jej wyznanie. Według Edyty śmierć gwiazd jest dla ludzi bardziej interesująca niż ich twórczość. Zgadzacie się z tym stwierdzeniem piosenkarki?
Oczywiście, życzymy Edycie sto lat!