Dopiero co paradował z partnerką. Teraz Paweł Deląg prawi o samotności
Choć Paweł Deląg od kilku lat jest w szczęśliwym związku, w najnowszym wywiadzie niespodziewanie poruszył temat samotności. Jego słowa mogą zaskoczyć wielu fanów. Co wyznał aktor?
Paweł Deląg przez lata wzbudzał zainteresowanie mediów nie tylko zawodowymi sukcesami, ale także życiem prywatnym. Aktor był łączony z wieloma znanymi kobietami, a dziś jego partnerką jest młodsza o kilkanaście lat Patrycja Komorowska. Mimo stabilnej relacji gwiazdor zdecydował się opowiedzieć o doświadczeniu samotności, które – jak podkreśla – jest nieodłącznym elementem jego zawodu i życia.
Katarzyna Zillman o byłej partnerce. Jak wyglądają ich relacje?
Paweł Deląg o samotności
W rozmowie aktor wyjaśnił, że samotność nie zawsze ma negatywne znaczenie. Wręcz przeciwnie – potrafi być potrzebna i wartościowa.
Jest ta samotność wtedy, kiedy (...) pracujesz nad dużą rolą i ona wymaga swoistego rodzaju samotności, ale w dobrym tego słowa znaczeniu, że jest jakieś zanurzenie. Bardzo lubię w ludziach, kiedy mają to zanurzenie. Od czasu do czasu to zanurzenie jest nam potrzebne, żeby pobyć z tą najlepszą częścią swojego "ja" i pobyć w końcu z tą osobą najmądrzejszą, najbardziej inteligentną, i żeby się z tą istotą skomunikować. – tłumaczył w Radiu Złote Przeboje.
Jak dodał, takie momenty pozwalają lepiej zrozumieć samego siebie i nabrać dystansu.
Potrzebujemy tego od czasu do czasu, żeby się zregenerować – podkreślił.
Według Deląga to właśnie chwile odosobnienia pomagają odnaleźć kontakt z własnym wnętrzem i uporządkować emocje.
Samotność Pawła Deląga jako aktora
Aktor zwrócił jednak uwagę, że istnieją także trudniejsze oblicza samotności, szczególnie związane z pracą na planie. Długie miesiące spędzane z dala od domu i bliskich potrafią być wyczerpujące.
Ja tak miałem bardzo długo, że spędzałem wiele dni i miesięcy poza domem – wspominał, przywołując intensywny okres pracy, który trwał niemal bez przerwy przez wiele miesięcy.
Okazuje się, że praca, która może być także pasją, potrafi przynieść również samotność.
To była trudna samotność, taka hotelowa, taka samotność na planie zdjęciowym – dodał.
Mimo to aktor podkreśla, że akceptacja samotności jest kluczowa.
Uważam, że (...) pokochanie tej samotności, właśnie tej dobrej, jest podstawowym elementem, żeby w ogóle przeżyć i przetrwać.