Skolim wywołał ostatnio burzę, ostro zjeżdżając artystów i mówiąc, że tworzą słabą muzykę oraz "domagają się emerytur, a dzieci czekają na zbiórki". Doda szybko zareagowała, publicznie krytykując jego słowa, a muzyk odpowiedział jej, że "ryba psuje się od głowy", a najgłośniej krzyczą ci, którzy — jego zdaniem — są "antykulturą" i promują wzorce oderwane od wartości, w których został wychowany. Teraz piosenkarka ponownie zabiera głos i nie zamierza odpuszczać.
Doda szczerze opowiada o Skolimie. Konflikt trwa:
Doda punktuje narrację Skolima
Doda w rozmowie z Plotkiem wróciła do sprawy i oceniła tłumaczenia Skolima. Piosenkarka zarzuca mu, że dalej kłamie i próbując się wybielić, wciąż powtarza swoją pierwotną narrację:
Nadal kłamie i nadal, próbując się nieudolnie z tego tłumaczyć, dalej potwierdza swoją nieudolną tezę, którą forsował na początku wykorzystując swoją sławę i fanów, żeby językiem nienawiści i hejtu kształtować i budować ogromną nienawiść w stosunku do artystów
Doda wyjaśniła, że cała narracja Skolima uderza w niewłaściwe osoby — bo ustawa, o której mówi, dotyczy około 20 tysięcy twórców, którzy nie mają środków na składki, a nie "artystów, którzy przechulali pieniądze":
Ta ustawa nie dotyczy żadnych artystów, którzy przehulali cokolwiek. (…) To nie są dla nich pieniądze, tylko to są pieniądze bezpośrednio na składki zdrowotne i żeby jakakolwiek emerytura im się odkładała (...). Nadal to tłumaczenie jest forsowaniem kłamliwej tezy. Wykorzystywaniem swojego fandomu do nienawiści do świata artystycznego.
Doda ocenia utwór Skolima i Steczkowskiej
To jednak nie wszystko. Doda odniosła się także do nowej współpracy Skolima ze Steczkowską i Cleo.
Artystki teraz masowo robią duety z discopolowcami — powiedziała wprost.
Zapytana, czy uważa ich utwór "Mamacita" za dobry, odpowiedziała krótko:
Akurat ta piosenka nie jest może jakoś najlepsza.
ZOBACZ TAKŻE: Skolim omówił z Nawrockim swoje biznesy. "Lokuję środki"