Konrad "Skolim" Skolimowski po sukcesie piosenki "Wyglądasz idealnie" zaczął rozkręcać pozamuzyczny biznes. Zaczynał od sprzedawania swoich gadżetów (ubrań, kalendarzy, kosmetyków, później także perfum i win), a później otworzył własną stację benzynową i pensjonat nad morzem. Od jakiegoś czasu jest twarzą kiełbas, a niedługo będzie miał własne lody, o czym opowiedział Danielowi Nawrockiemu, synowi prezydenta Karola Nawrockiego, który ruszył ze swoim nowym programem.
Skolim o swoich biznesach
Skolim o swoich biznesach: "Wspieram polskich przedsiębiorców"
Skolim potwierdził, że wkrótce do sprzedaży trafią lody sygnowane jego wizerunkiem. Wyjaśnił:
Było tak dużo pytań o te skolimowe lody... Połączę typową śmietankę z owocową polewą. Myślę, że to trafi w gusta najmłodszych i tych starszych.
Skolim został zapytany, czemu zdecydował się zostać twarzą produktów wyrabianych przez jednego z polskich producentów wędlin. Powiedział:
Zawsze byłem zwolennikiem tego, żeby wspierać to, co nasze – polskie, czyli polskie firmy, polskich przedsiębiorców. (…) Odwiedzam sklepy, (…) robię zdjęcia. Nie tylko promuję polskie produkty, ale wspieram też polskich przedsiębiorców, pracowników i klientów, żeby wybierali swoje sklepy osiedlowe lub ulubione sieci handlowe, ale polskie.
Skolim o swoim biznesowym "imperium". "Pcham gospodarkę do przodu"
Daniel Nawrocki zapytał Skolima, kto zarządza jego biznesowym "imperium". Piosenkarz wskazał, że współpracuje głównie ze swoim ojcem, Sylwestrem Skolimowskim. Dodał:
Tato bardzo mnie wyręcza i reprezentuje mnie w wielu rzeczach. Stanowimy zgodność i jedność, a jak się gdzieś sprzeczamy, to staramy się to robić w swoim gronie.
"Rodzina, bliscy, teraz mamy też fajnych ludzi. Ile osób tworzy to imperium? Trochę tę gospodarkę pcham do przodu, trochę ludzi walczy o mnie też. Myślę, że jest ich sporo, to są podwykonawcy... Nie jest to 500 osób, ale kilkadziesiąt osób gdzieś tam dba o mnie" – podsumował.
Kończąc wątek biznesów Skolima, Daniel Nawrocki zapytał swojego gościa o to, czy każdy jego biznes okazał się sukcesem. "Król latino" stwierdził:
Na dobrą sprawę nie jestem biznesmanem, raczej lokuję te środki, a jak przy okazji to może zarabiać, to jest to fajna rzecz. (…) Nie robię ryzykownych rzeczy.