Julia Wróblewska nie pojawiła się na pogrzebie Witolda Pyrkosza i wywołała skandal: "To była wymówka, bo..." [WIDEO]
Julia Wróblewska mimo młodego wieku potrafi wzbudzić ogromne zainteresowanie mediów. W ostatnim czasie nie brakowało wielu kontrowersji z aktorką w roli głównej. Falę hejtu, jaka się na nią wylała, sprowokowała sama.
Julia Wróblewska od lat gra w serialu M jak miłość. Dlatego po śmierci Witolda Pyrkosza było niemalże pewne, że aktorka weźmie udział w jego pogrzebie. Niestety, w trakcie ceremonii pożegnalnej młoda gwiazda wrzucała na SnapChata filmiki, na których farbowała włosy i szykowała się na zakupy, a jako powód nieobecności na pogrzebie wymieniała przeziębienie i padający deszcz.
Natychmiast spadła na nią za to masa krytyki. Jak było naprawdę?
To jest zupełnie inaczej niż wszyscy mogli sobie pomyśleć. Po prostu seria niefortunnych zdarzeń. Ja mam swoje podejście do pogrzebów i wiele ludzi może się z tym nie zgadzać, ale ja toleruję innych poglądy i inni powinni tolerować moje, więc to jest bardziej sprawa poglądów niż tego, że mi się nie chciało lub że padał deszcz. To była wymówka, wiadomo, bo nie chciałam mówić o poglądach, które mogłyby być kontrowersyjne, a i tak kontrowersja się wywołała - powiedziała nam
Myślicie, że to rzeczywiście poglądy Julii na świat zabroniły jej pójść na pogrzeb?