Za naruszenie nietykalności cielesnej mężczyźnie grozi kara do roku pozbawienia wolności, a za znieważenie kara grzywny - poinformowała Super Express Tatiana Paszkiewicz z gdańskiej prokuratury
Teraz okazuje się, że choć żona Dariusza wycofała zarzuty, sportowiec i tak stanie przed sądem. Odwołał się bowiem od obowiązku uiszczenia grzywny zasądzonej podczas rozprawy i wynoszącej 3 tysiące złotych. Kolejne spotkanie w sądzie wyznaczono na połowę października - pięściarz będzie się domagał uniewinnienia i całkowitego oczyszczenia z zarzutów.