Przełom w sprawie Daniela Martyniuka. Ktoś słono za to zapłacił
Daniel Martyniuk w czasie pandemii koronawirusa wrócił do Polski zza granicy. Podobnie jak inni turyści, został objęty dwutygodniową kwarantanną. Syn Zenka Martyniuka miał jednak problem z dostosowaniem się do nowych zasad i wyszedł z domu mimo nałożonego zakazu. Policjanci przyłapali go na gorącym uczynku: