Fani gwiazdy doskonale wiedzą, że aktorka nigdy nie miała idealnego uśmiechu, właśnie za taki delikatny defekt była rozpoznawalna wśród wielu podobnych do niej gwiazd. Fani wręcz uwielbiali jej "niedoskonałość". Dakota na czerwonym dywanie wyeksponowała swoje zgrabne nogi oraz idealną figurę.
Gwiazda miała na sobie oryginalną sukienkę w srebrzyste wzory. Odważna kreacja nie odwróciła jednak uwagi od jej nowych zębów. Po wielu latach aktorka zafundowała sobie hollywoodzki uśmiech, zatem po jej charakterystycznej diastemie nie ma już śladu. Gwiazda w tak odmienionym wydaniu pojawiła się pierwszy raz sama, po bolesnym rozstaniu z liderem zespołu Coldplay – Chrisem Martinem.
Dakota Johanson na ściance nieustannie uśmiechała się bardzo szeroko. Zobaczcie jej zdjęcia.