"Cudem przeżyłam". Wypadek samochodowy zmienił życie Agnieszki Maciąg

Katarzyna Kozidrak
Agnieszka Maciąg nie żyje Agnieszka Maciąg nie żyje
Źródło zdjęć: © KAPIF

Agnieszka Maciąg jako dwunastolatka przeżyła koszmarny wypadek samochodowy. Mówiła, że przeżyła go cudem. Po nim przemyślała swoje życie. "Wiedziałam, że muszę żyć naprawdę!" mówiła o tym wydarzeniu.

Agnieszka Maciąg, znana modelka i pisarka, zmarła w wieku 56 lat po długiej walce z chorobą nowotworową. Jej mąż, Robert Wolański, przekazał smutną wiadomość za pośrednictwem mediów społecznościowych, pisząc, jak ogromną stratą jest odejście jego żony. "Dzisiaj zgasło moje Słońce" – napisał, wyrażając swoje głębokie uczucie.

Agnieszka była ikony lat 90., która swoją karierę rozwinęła na międzynarodowych wybiegach, współpracując z tak znanymi projektantami jak Karl Lagerfeld czy Pierre Cardin. Po latach świetności w modelingu Maciąg zwróciła się w stronę duchowości i pisarstwa, dzieląc się z czytelnikami wiedzą na temat zdrowego stylu życia i harmonii.


WIDEO
Robert Motyka w pięknych słowach wspomina Joanne Kołaczkowską. "Joasiu, nie wiem jak to będzie bez Ciebie"

Agnieszka Maciąg przeżyłavkoszmarny wypadek samochodowy

W wieku 12 lat Agnieszka Maciąg przeżyła tragiczny wypadek samochodowy, który głęboko wpłynął na jej życie. Wracała z rodzicami od cioci, w aucie było jeszcze dwoje autostopowiczów, a samochód, którym podróżowali, wpadł w poślizg na oblodzonej drodze i dachował. Choć dorośli wyszli z wypadku bez szwanku, młoda Agnieszka cudem uniknęła śmierci.

Po tym dramatycznym wydarzeniu lekarze mówili o cudzie, podkreślając, jak małe były szanse na przeżycie. Maciąg wspominała o wypadku w swojej książce "Pełnia życia", opisując jak wspaniały chirurg zszył jej powiekę rozciętą szkłem. W samochodzie znaleziono obrazek Matki Bożej Hodyszewskiej i drewniany różaniec, które do dziś są jej talizmanami.

Lekarze mówią, że przeżyłam cudem. Wspaniały, cierpliwy chirurg precyzyjnie zszywa moją powiekę porozcinaną szkłem. Następnego dnia mama znajduje w rozbitym aucie dwie rzeczy, które należały do naszych autostopowiczów: obrazek Matki Bożej Hodyszewskiej (nazywanej Królową Podlasia i Matką Pojednania) i drewniany różaniec. Przynosi mi je do szpitala. Są ze mną do dzisiaj jako moje talizmany, mocno już wysłużone latami podróży

Wypadek pozostawił trwały ślad w życiu Agnieszki Maciąg, ale także nauczył ją głębokiego szacunku do życia i wiary, które stały się jej życiowymi przewodnikami.

Wiedziałam, że muszę żyć naprawdę! Odważnie podążać za marzeniami, bo nie ma czasu do stracenia. Dostałam wielki prezent: życie. "Nie zmarnuj go" wciąż tkwiło w mojej głowie. Drugi dar to świadomość, że niczego nie mogę odkładać na jutro - bo jutra może nie być - pisała.

Agnieszka Maciąg zmagała się z chorobą nowotworową

Agnieszka Maciąg od lat zmagała się z chorobą nowotworową, która stała się poważnym wyzwaniem w jej życiu. Mimo licznych prób powrotu do zdrowia nowotwór ponownie dał o sobie znać w marcu 2025 roku, co Agnieszka przekazała swoim fanom.

Jako duchowa mentorka, Agnieszka była znana z holistycznego podejścia do zdrowia. W obliczu choroby szukała spokoju, skupiając się na terapii i wsparciu najbliższych. Pomimo trudnych momentów nigdy nie straciła woli życia, inspirując wielu swoją determinacją i pozytywnym nastawieniem.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Jastrząb Post
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!