Córka Andziaks dostała iPhone'a za odwiedzenie brata. Ekspertka dosadnie: "Emocje REGULUJE SIĘ rzeczami"
Na początku stycznia Andziaks po raz drugi została mamą. We wtorek pokazała w sieci moment, kiedy jej córka poznała brata. Okazuje się, że Charli w trakcie pierwszego spotkania z nowym członkiem rodziny dostała... iPhone'a.
Andziaks i Luka należą do grona najpopularniejszych par w polskim internecie. Małżonkowie nie stronią od pokazywania prywatności w sieci, a ich obserwującym nieobce są twarze dzieci influencerów. W 2020 roku Trochonowicz zamieściła w serwisie YouTube film z porodu. Na początku stycznia po raz drugi została mamą, a w sieci pojawił się trwający ponad 50 minut materiał z tego wydarzenia.
Małgorzata Rozenek o wspieraniu WOŚP i rodzeniu dzieci przez kobiety w Polsce.
Córka Andziaks poznała brata
Andziaks udokumentowała także pierwsze spotkanie swoich dzieci. We wtorek na YouTube pojawił się film pokazujący światu ten moment. Charli przyjechała z tatą do szpitala, a na miejscu czekała na nią niespodzianka. Dziewczynka po poznaniu nowego członka rodziny otrzymała kosztowny prezent. Rodzice zafundowali jej smartfona, którego dostała, trzymając w ramionach brata.
Braciszek oczywiście "kupił" dużo wcześniej już prezent dla siostry, więc będzie niespodzianka, ale siostra oczekuje tego prezentu, bo tak jakoś przekonaliśmy ją do brata na początku. "Co byś chciała dostać od braciszka? Zobaczysz, jak przyjdziesz do szpitala, to braciszek będzie miał dla ciebie prezent, będzie fajnie". No i jakoś poszło - mówi Andziaks na nagraniu.
Influencerka podkreśliła też, że jej pociecha będzie mogła korzystać z nowego gadżetu tak samo, jak z tabletu. Dostęp do smartfona wyznaczać jej będą rodzice.
Psycholog komentuje
Po publikacji nagrania w sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy na temat drogiego prezentu. Dziennikarze Plotka zwrócili się do psycholożki z prośbą o komentarz. Magdalena Chorzewska przyznała, że sam pomysł obdarowania dziecka po narodzinach brata, nie jest niczym złym i często ma na celu pokazanie starszemu rodzeństwu, że nadal jest ważne.
Z psychologicznego punktu widzenia sam pomysł obdarowania starszego dziecka przy okazji narodzin rodzeństwa nie jest niczym nowym ani z definicji złym. Często ma on na celu pokazanie dziecku: nadal jesteś ważna. Problemem nie jest więc sam prezent, ale jego forma i przekaz, jaki z sobą niesie - wytłumaczyła.
W dalszej części wypowiedzi ekspertka podkreśliła, czego tak naprawdę potrzebuje kilkuletnie dziecko w takiej sytuacji.
W wieku pięciu lat dziecko nie potrzebuje drogich gadżetów, żeby poradzić sobie z emocjami związanymi z pojawieniem się rodzeństwa. Najważniejsze są rozmowa, bliskość, czas z rodzicem i pomoc w nazwaniu uczuć, takich jak zazdrość czy złość. Gdy prezent jest bardzo drogi i symbolicznie wygląda jak nagroda za akceptację brata, może budować mylne skojarzenie, że emocje i relacje reguluje się rzeczami i do tego drogimi - wyjaśniła.
Czytaj także: Andziaks i Luka opływają w LUKSUSY. Ogromna willa z basenem robi piorunujące wrażenie [ZDJĘCIA]